Wykorzystać szansę, którą daje transformacja

121

Cyfrowa rewolucja, lepiej znana jako Industry 4.0, to obniżenie kosztów, m.in. poprzez ograniczenie zużycia zasobów i wzrost wydajności pracy, czy podniesienie jakości. Jednak w polskich warunkach przemysł kolejnej generacji to bardziej ciekawostka niż powszechne zjawisko. Gdzie jest Polska? Na peryferiach cyfrowej rewolucji.

Świat znalazł się w samym środku czwartej rewolucji przemysłowej lub — jak kto woli — Przemysłu 4.0. Fabryki, hale, linie produkcyjne kipią od robotów, cobotów, systemów sterowania, czujników, oprogramowania i paneli sterujących. — Automatyzacja znacząco zwiększa wydajność zadań, procesów i przedsiębiorstw. To, co kiedyś wymagało armii pracowników, dziś pochłania zaledwie ułamek dawnej pracy — mówi Joanna Dąbrowiecka-Wrodarczyk, Dyrektor ds. Serwisu oprogramowania w BPSC i dodaje: — To swego rodzaju spirala cyfryzacji, im więcej technologii w produkcji, tym wzrasta zapotrzebowanie na kolejne rozwiązania IT
i tak napędza się cyfrowa rewolucja.

Polska na peryferiach cyfrowej rewolucji

Słowa ekspertki z BPSC znajdują odbicie w budżetach alokowanych w IT. Globalne wydatki na cyfrową transformację osiągną wartość 1,8 bln USD w 2022 r., podaje IDC. To wzrost o 17,6% w stosunku do roku ubiegłego. Moda na digitalizację nie będzie jednosezonowa. Eksperci zapowiadają, że do 2026 budżety będą rosły
w średniorocznym tempie na poziomie 16,6%. Niemal jedna trzecia wydatków przypada na sektor produkcji dyskretnej i procesowej. Te statystyki dotyczą świata, na obrzeżach którego jest nasz przemysł. Digitalizacja idzie nam opornie. Eurostat podaje, że w roku 2021 tylko co trzecia (32%) firma nad Wisłą używała ERP-a, czyli systemu bazowego do dalszej digitalizacji. Mimo, że przez 24 miesiące udało się nam nadrobić dzielący nas dystans o 1 p.p., to wciąż o wiele mniej niż wynosi unijna średnia (38%).

Podstawowe założenie

Przemysł 4.0 to łączenie w jeden „inteligentny” ekosystem maszyn, systemów, procesów i wyrobów, które same siebie nadzorują i na podstawie zebranych informacji optymalizują zachodzące w przedsiębiorstwach procesy. – Firma, która chce funkcjonować zgodnie z ideą Industry 4.0, potrzebuje systemu. To dzięki oprogramowaniu możliwe jest gromadzenie i przetwarzanie danych z każdego obszaru. Jest to tym bardziej istotne, że jako komponenty tworzące koncepcję Przemysłu 4.0, wymieniana jest m.in. ścisła koordynacja działań realizowanych przez poszczególne podmioty w ramach łańcucha wartości, która determinuje elastyczność i szybkość reagowania na nowe wymagania rynkowe – tłumaczy Joanna Dąbrowiecka-Wrodarczyk.