Jak radzi sobie branża produkcyjna?

901

Już na początku 2020 roku mówiło się o możliwym kryzysie w przemyśle. Sytuację w firmach produkcyjnych dodatkowo skomplikował koronawirus.

Wszyscy z niepokojem czekali na majowy raport GUS o wynagrodzeniach i zatrudnieniu, który uwzględniał dane z okresu pandemii koronawirusa. Potwierdziły się obawy: zatrudnienie w kwietniu spadło o 152 tys. osób. Szczególnie trudna sytuacja panowała m.in. w przemyśle. Jak podaje GUS produkcja przemysłowa w marcu była niższa o 2,3 proc. w porównaniu z marcem ubiegłego roku, kiedy notowano wzrost o 5,6 proc. W tym sektorze pogorszenie warunków gospodarczych nastąpiło w najszybszym tempie od 11 lat. Jak wynika z badań GiGroup oraz GraftonRecruitment22 proc. firm produkcyjnych zwalnia pracowników.

Branża w kryzysie

Tę branżę kryzys wywołany COVID-19 dotknął jako jedną z pierwszych – spadek produkcji, zmniejszenie liczby zamówień, postojowe, redukcje zatrudnienia pracowników tymczasowych i spadek wynagrodzeń.
Z raportu Manufacturing 2020 opracowanego przez ekspertów GiGroup i GraftonRecruitment wynika, że np. automatyk z dolnośląskiego lub opolskiego może w tym roku zarabiać o 12% mniej w porównaniu z ubiegłym rokiem, lakiernik z Małopolskiego o 10% mniej, a z Mazowieckiego nawet 25% mniej. Z obniżką wynagrodzenia maksymalnego muszą się liczyć również ślusarze, np. w Mazowieckiem o 7%. Ale są też tacy, którzy mogą się spodziewać podwyżek, i to zarówno na stanowiskach robotniczych, jak i zarządczych. Mowa tu o operatorach wózków widłowych – o 14% wyższe wynagrodzenie minimalne, inżynierach elektrykach- w Wielkopolsce 15% podwyżki, a na Śląsku nawet 20%, inżynierowie jakości na Mazowszu – wzrost o 13%.

Będą zwalniać czy zatrudniać?

GiGroup oraz GraftonRecruitment pod koniec kwietnia br.* zapytały swoich klientów: czy rekrutują, czy wstrzymali procesy rekrutacyjne, czy też redukują zatrudnienie?
54% firm nadal zatrudnia nowych pracowników, 34% zamroziło procesy rekrutacyjne, 5% przeprowadza redukcje zespołów, 6% zwalnia pracowników tymczasowych. Kiedy pod uwagę weźmie się firmy z sektora produkcyjnego, dane są, niestety, bardziej pesymistyczne –  bez zmian zatrudnia tylko 38%, tyle samo zamroziło rekrutacje, 8% redukuje stałe zespoły, a 14% zwolna pracowników tymczasowych.
– Są jednak branże, które będą zyskiwać na przestrzeni najbliższych miesięcy, a nawet produkują, transportują i sprzedają więcej niż przed kryzysem. I to tam zatrudnienie znajdą wykwalifikowani pracownicy np. z branży automotive. Pracy nie zabraknie m.in. dla tzw. blackcollars, tj. osób wykonujących pracę fizyczną, ale wymagającą określonych certyfikatów, np. operatorów CNC, automatyków czy laborantów – komentuje Joanna Wanatowicz, Business DirectorGraftonRecruitment.

* Badanie własne Grafton i GiGroup przeprowadzone wśród klientów obu firm, N=639 (w tym branża produkcyjna N=264), CATI, 16-22.04.2020

O RAPORCIE

MANUFACTURING 2020: Temporary, Permanent, Flexible Workforce Salary Reportto trzecia edycja raportu. Przedstawia stawki wynagrodzeń dla ponad 200 stanowisk w sektorze produkcyjnym, w podziale na segmenty rynku: przemysł ciężki, motoryzacyjny, produkcja AGD, przemysł chemiczny & FMCG. Opisuje pełną strukturę przedsiębiorstwa produkcyjnego: pion produkcji, jakości, zaopatrzenia i logistyki, działy wspierające (Back Office) oraz badań i rozwoju (R&D). Został sporządzony na podstawie n= 8966.

Opracowanie jest kierowane do: szefów przedsiębiorstw produkcyjnych, dyrektorów HR, menedżerów rekrutacji, organizacji wspierających inwestycje i stowarzyszenia podmiotów gospodarczych. Jest rzetelnym przewodnikiem dla inwestorów zagranicznych, którzy chcą poznać realia polskiego rynku wynagrodzeń oraz benefitów w sektorze produkcyjnym.

Zainteresowanych dostępem do pełnej treści raportu zapraszamy do kontaktu poprzez FORMULARZ.

Źródło: Grafton Recruitment

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz!
Wprowadź swoje imię